Pierwsze próby w automatyzacji kurnika, dotyczy projektu Sam Hoduję
Jako napę wybrałem popularne i tanie serwo modelarskie przerobione na silnik z przekładnią. Jest małe, w obudowie odpornej na warunki atmosferyczne, łatwe do montażu i mocne. Co do tego ostatniego miałem pewne wątpliwość, ale ta próba je rozwiała.
Koncepcja wymyślona i zaprojektowana
Co prawda mechanizm ręcznego wyczepiania i zamykania nie zdał egzaminu i trzeba będzie na tym jeszcze popracować. Moc serwa jest wystarczająca i drukowane elementy zębate zdają egzamin. Jak się coś zużyje to się bez problemu nowe wydrukuje :).
Teraz mogę przejść do realizacji sterowania za pomocą RPi. Kurnik stoi troch w polu i muszę równolegle rozwiązać problem zasilania i komunikacji. Zasilenia chce oprzeć na buforowym akumulatorze doładowywanym teraz z sieci a docelowo panele słoneczne. Dach kurnika i woliery do tego się optymalnie nadaje. Komunikacja po WiFi, ale ze względu na odległości muszą być zewnętrzne anteny. Mam już odpowiedni Access Point który powinien pokryć całe moje pole. Może to teraz aż nadto, ale przyda się mi zasięg WiFi na polu :). Byłbym zapomniał, oczywiście w kurniku będzie kamerka aby mogła być na bieżąco z moimi kurami i sprawdzić czy czasem jakaś kura nie została na noc na zewnątrz.
C.D.N.
