Religia (Transcendencja), jest dla mnie uzupełnieniem człowieczeństwa jego dopełnieniem i pewnym rodzajem pokory. Nie odbieram Ją jako coś ponade mną, ale raczej jako jej część. Zapisy (n.p. przykazania) odbieram częściowo jako przenośnie a nie dosłownie w pewnym sensie są dla mnie drogowskazami. Boga interpretuje na kształt Logos-u czyli słowa-wiedzę. Uczestniczenie w liturgii przyjmuje jako oddanie hołdu Bogu i przyjęcie pokory (wiem, że nic nie wiem). Modlitwa to dla mnie rozmyślanie i zaduma nad światem, innymi i sobą. Z przyczyn kulturowych jestem Chrześcijaninem-Katolikiem. Uznaje inne Religie i nie czuje z nimi konfliktu.