Pomimo wielu starań padły mi 3 szczeniaki z 5 :(. W zeszły czwartek pierwszy i w poniedziałek dwa następne. Trochę zbagatelizowałem sprawę bo starcie pierwszego szczeniaka, mogłem zrobić sekcje i  głębiej dociec przyczyny.  Szczeniak bardzo szybko podał od pojawieniu się pierwszych widocznych objawów (piski i odizolowanie go od grupy przez matkę) 6 godzin po podaniu antybiotyku i substancji wzmacniających .  Potraktowałem to (po konsultacji z lekarzem) za jąkać wadę wrodzoną i selekcje naturalną (statystycznie 80% przeżywalności). Przy następnych dwóch szczeniakach potraktowałem sytuację poważnie i szukaliśmy głębiej. Wykonałem (lekarz weterynarii) sekcje jednego szczeniaka i przeprowadziliśmy większą analizę. Przebieg choroby  i objawy (zaatakowane organy – jelita) oraz  szybkość z jaką atakował sugerował wystąpienie bardzo groźnego Wirus herpe .  Jedna grze testy wirusowe wypadły negatywnie. Następną diagnozą była zapalenia bakteryjne i to bardzo złośliwej clostridii.  Z dużym prawdopodobieństwie pozostałe dwa żywe też były na nią zarażone. Chociaż również nie mogliśmy wykluczyliśmy wirusa, bo testy czasami się mylą . Dlatego żywym aplikuje antybiotyk i jak na razie jest ok ale jeszcze jest ryzyko :(.

Dodaj komentarz