Wyłączenia się od spraw doczesnych, obowiązków i przyjemności. Czyli potocznie co dla niektórych może być nudą. Nasi przodkowie musieli się mocno napracować aby sobie pozwolić na taki luksus. Mówię tu o okresie paleolitu czyli powstania homo sapiens – człowieka współczesnego w przybliżeniu około 40 tys lat p.n.e. Wtedy to człowiek umiał już gromadzić zapasy i czuł się w miarę bezpiecznie w swoich domostwach i z tych to nudów powstawały pierwsze elementy sztuki i wierzenia (religia). To moim zdaniem główne czynniki wyróżniające nas od innych zwierząt. Posługiwanie się narzędziami, czy nawet wytwarzanie narzędzi do wytwarzania narzędzi, czy planowanie w przód swoich działań, pochówek zmarłych i ich „opłakiwanie” to to wszystko są elementy znane niektórym obecnym zwierzętom.
Jak to się ma do obecnych czasów. Nuda jest odbierana negatywnie i wszystko się robi aby jej uniknąć, a to jest błąd. Człowiek w takich chwilach ma czas na głębsze przemyślenia i refleksje. Trzeba tylko wyważyć ilość tej nudy bo można jak ze wszystkim przegiąć. W chwilach takiej nudy, może przyjść jakieś olśnienie, Iluminacja, eureka. Dobrze by było aby wpierw była jakaś baza wiedzy (dobrej wiedzy), aby w tym momencie miało się co przetwarzać. Tylko nad tym trzeba trochę popracować. Bo jeżeli wiedzy brak, albo wiedza jest zniekształcona, to i rezultaty mogą być błędne. W wyniku czego mogą być n.p. narkotyki i inne używki.