Mieszkam na wsi i średni co 1,5 miesiąca przyjeżdża po plastyki (około 10-15 kg) ponad 10 tonowa śmieciarka obsługiwana przez trzech ludzi. Oczywiście po szkło przyjeżdża taka sama ponad 10 tonowa śmieciarka.
Potem trzeba wykonać to co na poniższym filmie
Czyli
- składować
- przełożyć-transport
- posortować-maszyny,ludzie
- umyć-woda
- zmielić-maszyny
- zapakować-maszyny i opakowanie
Niby wszystko ok, ale czy te urządzenia nie pobierają prądu, paliwa, wody. Zastanawiam się ile to wszystko razem kosztuje. Szukałem w necie na to odpowiedzi, ale niestety nie znalazłem. n.p. ile kosztuje recykling jednej butelki PET, szacuje że niemało.
Recykling w tym wydaniu to jest mniejsze zło, ale cały czas zło. Najprostszym rozwiązaniem jest po prostu nie produkować zbędnych opakowań. Prawdę mówiąc sam sobie teraz tego nie wyobrażam. Opakowania takie są wygodne, praktyczne i są nieodłącznym elementem naszej konsumpcyjnej cywilizacji. Jednak kupując kilka plasterków sera w ładnym, wygodnym i dużym plastykowym opakowaniu trochę mnie gryzie sumienie, że w tym wszystkim uczestniczę.