Wczoraj pierwsza porażka w biegach. Chciałem poprawić czas na 5km z zacząłem dosyć ostro. Potem w planie dalej swoim tempem dociągnąć do 10-15km. Niestety po 2-3 km skurcz w łydce (który do dzisiaj czuję) i powoli pieszo utykając do domu. Przynajmniej przetestowałem nowe słuchaczki, które wreszcie co chwila nie wypadały z uszu.
powered by EndomondoWP