Zakładając, że teoria doboru naturalnego jest właściwa to moim skromnym zdaniem jest w konflikcie z obecnym systemem (prawnym). Może jest to trochę jazda po bandzie, ale kto i mi zabroni wyrazić swoje zdanie. Co ja rozumiem przez obecny system prawny. Rozumiem ogół przepisów, które mają porządkować różne sfery życia aby chronić nas obywateli. Co w skrócie oznacza, wyeliminować wszystkie ewentualne niebezpieczeństwa i uchronić człowieka przed śmiercią. Prawo ruchu drogowego – aby nie było wypadków. Prawo budowlane – aby m.i. nie było katastrof budowlanych. Przepisy sanepidowskie, weterynaryjne aby wyeliminować ewentualne zatrucia (choroby). Inspekcji pracy czy BHP – zwiększyć bezpieczeństwo pracy. Prawa międzynarodowe – aby uniknąć konfliktów i wojen. i.t.d.
Czyli trzymaj się przepisów (jeżeli w ogóle je obejmiesz, ale po co są prawnicy :)) to będziesz, żył długo i szczęśliwie. Wykonuj, nie myśl a będzie wszystko OK. ( to jest zresztą temat na inny wpis). n.p. obligatoryjne ogranicz prędkość do 50 w mieście (a dokładnie od znaku) bo wtedy jest większa szansa, że jeżeli ktoś „wyskoczy” to zdążysz zareagować. Nie myśl-nie przewiduj, że przy większej szybkości w mieście może ktoś „wyskoczyć” i możesz nie zdążyć zareagować i kogoś albo siebie zabić. Przykład z BHP, aby nie używać narzędzi elektryczny nie przystosowanych do użytku w pomieszczeniach mokrych czy wilgotnych. Przecie skąd masz wiedzieć, że zwykła woda (nie destylowana) jest dobrym przewodnikiem i może cię prąd porazić.
Może powyższe przykłady są niezbyt trafne, ale chyba obrazują mój tok myślenia.
Reasumując, system stara się wyeliminować jeden z podstawowych czynników doboru naturalnego jakim jest selekcja osobników nieprzystosowanych. Żeby stawiać taką tezę staram się być bardzo ostrożny, aby nie wpaść w poglądy eugeniczne lub nawet faszystowskie, ale jest coś na rzeczy.
Oczywiście jak zawsze nie można wszystko wrzucać do jednego worka. Cześć przepisów jest potrzebna i po prostu wygodna. Nastąpiło jednak w którymś momencie ich przegięcie.
Potwierdza mnie w tym też wykład umieszczony w moim wpisie.
Polecam również wykłady profesora Vetulaniego.
Jak również wszystkie inne wykłady profesora i Jego bloga.
Chętnie wysłucham inne i przeciwne opinie. Bo wniosek wypływający z tej tezy nie jest optymistyczny. Zaznaczę też, że nie dotyczy wszystkich krajów, ale tylko krajów t.z. uprzemysłowionych.